Menu

SZUKAJĄC CISZY

Luźne, codzienne refleksje

ZMARTWYCHWSTANIE

wojtek_wanat

Mam gdzieś w sobie wspomnienia, których szczególnie się wstydzę, rzeczy, o których chciałbym zapomnieć. Czasem jest jednak tak, że zmieniają swoje zabarwienie. Oto jedna z takich rzeczy.

Będąc jeszcze nauczycielem byłem już pełnoobjawowym narkomanem i w jakimś momencie zacząłem brać nawet w szkole, w której uczyłem. Wiem nie ma się czym chwalić, stwierdzam fakt. I jakoś pod koniec roku szkolnego (był to czerwiec 1998) wszedłem w czasie lekcji (lekcji wtedy nie miałem) do toalety żeby wziąć. Zza drzwi usłyszałem głos polonisty z tej szkoły, który stwierdził, że lepiej, żeby wyszedł i już nie wracał, taki był sens.

To wspomnienie bolało mnie latami, szczególnie, kiedy już byłem po ośrodku, po terapii i miałem pełną świadomość tego, co się wtedy zadziało. I żeby było jasne bolało mnie to, co ja sam robiłem, poziom mojej osobistej degrengolady.

Kilka dni temu w słuchawce usłyszałem ten sam głos i pytanie czy nie wpadłbym do tej samej szkoły poprowadzić szkolenia o dopalaczach, narkotykach i tak dalej.

Poczułem się jak bym właśnie zmartwychwstał. To nie jest tak, że tamten czas, te wszystkie podłe, okropne rzeczy zostały przekreślone. One trwają we mnie, żeby pomagać mi nie wracać do tamtego czasu. Ale ten telefon pokazał mi jak daleko jestem od tamtego miejsca.

© SZUKAJĄC CISZY
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci